2015/10/21

Back to The Future?

Przez ostatnie kilka dni zastanawiałem się, czy świat gotowy jest na pojawienie się głównego bohatera filmu "Back to The Future". Marty McFly w dniu 21.10.2015 miał zamiar przywędrować z przeszłości by uratować swoją rodzinę od nieszczęścia. Filmowi towarzyszyło kilka fajnych gadżetów z gatunku mody, techniki i motoryzacji. Chciałbym sprawdzić czy doszły do skutku i pojawiły się w prawdziwym świecie. Najłatwiej byłoby odpowiedzieć, że niestety film swoje, a życie swoje, ale po co psuć zabawę w którą tak na prawdę wiele osób zakręciło się na dobre.


Wiele pomysłów ze scenariusza filmu dzisiaj użytkujemy zapominając o tym, że jeszcze kilka lat temu mogliśmy pomarzyć o takich nowinkach jak video konferencje, czytniki linii papilarnych czy ostatnio bardzo popularne drony. To jednak nie są gadżety wymienione jednym tchem jakie pojawiły się w filmie, dlatego chciałbym się przyjrzeć tym o których przez wiele lat marzyły pokolenia "dzieciaków" takich jak ja.


Pamiętacie samo wiążące się buty, które zakłada Marty McFly? To Nike Mag, które de facto pojawiły się w 2011 roku specjalnie na cele charytatywne, ale niestety nie posiadały systemu o którym tak bardzo wszyscy marzymy. Nike mocno wierzyło, że uda się stworzyć samo sznurujące Air Magi na "dzień w którym pojawił się Marty McFly", ale niestety na ten projekt musimy jeszcze poczekać. Głównym problemem jest skrzętne ukrycie systemu, który odpowiadałby za wiązanie się butów, niestety dzisiejsza technika jeszcze na to pozwala, aby taki mechanizm był odpowiednio trwały i przede wszystkim mały, aby ukryć go w bucie. Aktualizacja: pojawiła się informacja na portalach społecznościowych producenta, że pierwsze samo sznurujące się buty otrzymał Michael J.Fox. Na dzień dzisiejszy nie ma szans na pojawienie się ich w regularnej sprzedaży. Wszystkie pary zostaną wystawione na aukcję, a pieniądze przeznaczone na cele charytatywne.



A co z deskolotkami? Ostatnie lata to masa fejkowych filmików twórców latajacych deskolorek, którzy chcą nas przekonać do tego, że stworzyli jedno z marzeń dzieciaków na całym świecie. Takie filmiki mocno napędzają hype firmom, które podpisują się pod takimi projektami. Za jednym z dość realnych i prawdziwych projektów odpowiada firma Lexus (tak ta od samochodów), która zaprezentowała deskolotkę o nazwie Hoverboard. Wymogi? Potrzebna jest specjalna konstrukcja toru po której "lata" na zasadzie używanej w magnetycznych pociągach, a sama deskolotka wymaga temperatury -321 stopni Farenheita, magnesów i półprzewodników. Niestety czas zabawy jest ograniczony do kilku minut.



Latający DeLorean DMC-12, a w zasadzie latające samochody to również projekty coraz bardziej realne.


Można tutaj wspomnieć o naszych sąsiadach, Słowakach, którzy stworzyli prototyp latającego samochodu o nazwie AeroMobil 3.0, który ma pojawić się w seryjnej sprzedaży za 2 lata. Jedną z "ciekawostek" jest to, że rozbił się w maju tego roku, co może potwierdzać zaawansowanie projektu i fazy lotu, która jest najbardziej istotną z informacji. Test pokazał, że konstrukcja jest naprawdę wytrzymała, ponieważ pilot i konstruktor w jednej osobie nie tylko przeżył, ale wyszedł z upadku bez szwanku. Niestety trzeba odmówić całemu projektowi urody, jest brzydki i ciężko mi jest przekonać się do jego wyglądu. Pewnie za 20 lat moje zdanie będzie nieco inne, jak osób, które 30 lat temu pierwszy raz na oczy zobaczyły DMC-12. W tamtym okresie też był uważany za "dziwny", co przecież dzisiaj wydaje się nam jakąś abstrakcją. A dla wielu jest klasykiem, który chcieliby posiadać w swojej kolekcji.



Na koniec jeszcze warto wspomnieć, że stylówka (w końcu to blog o modzie) bohatera filmu nie odbiega od tych dzisiejszych. Marty McFly był ubrany ładnie i schludnie jakby to określili komentujący temat "Co masz dziś na sobie?". 

No comments