2016/08/19

HUF

25/04/2016 to data mojego ostatniego postu, kawał czasu bo aż 116 dni. Niestety w życiu każdego blogującego przychodzi taki okres w którym trzeba zafundować sobie trochę wolnego czasu i zluzować od świata wirtualnego. Tych, którzy pamiętali o mnie, mocno dziękuję za rozmowy, wsparcie czy po prostu pamięć. Fajnie było porozmawiać nie tylko o butach, ale zagłębić się w tematy sportowe, uczelniane czy urlopowe. 

Po tak długim okresie siedzenia w temacie, zrobienie sobie "wakacji" to chyba był najwłaściwszy wybór, w życiu dopada każdego taki moment, że zaczyna czymś kompletnie rzygać, w moim przypadku butami. Pojawianie się setek nowych kolaboracji co kilka dni sprawiło, że te wszystkie premiery przestały mnie mocniej grzać i interesować. Obecnie na rynku obuwniczym panuje stagnacja, rynek jest przesycony dużą ilością wydanych modeli. Ludzie już coraz mniej zabijają się o kolejne buty, które założą tylko raz czy dwa razy i zaraz sprzedadzą. Sam zająłem się tym tematem, w końcu zauważyłem, po co mi tyle par? Zadowolić swoje ego? Czuć się z tym lepiej? Nigdy tak nie sądziłem, ponieważ uważam kupowanie butów i ich zbieranie jest bardzo podobne do zbierania znaczków... ale chyba nie do końca. W pewnym momencie w moim pokoju było już tak dużo butów, że ciągłe dbanie o nie, sprzątanie, przerzucanie z kąta w kąt lub po prostu układanie, zabierało mi tak wiele wolnego czasu, że szkoda było go marnować na takie rzeczy. 

W momencie gdy świadomie zrezygnowałem z pisania bloga zająłem się przygotowaniem do zaliczenia końcowego na studiach, pisanie pracy inżynierskiej i nauka do egzaminu pochłonęła mnie do reszty. Przyszedł czas wyboru czy w danym momencie stawiam sobie na coś bardziej ambitnego i przyszłościowego czy dalej bawię się jak dzieciak kupując kolejne buty. Wybór padł na to pierwsze, dziś mając za sobą chyba najważniejszy egzamin w swoim życiu, który powinien być weryfikacją tego czy już dorosłem czy jeszcze nie... raczej nie odpowiedział na to pierwsze pytanie, w pewien sposób na pewno stałem się bardziej dorosły, ale pasja zawsze gdzieś pozostaje w sercu, mając jednak za sobą takie doświadczenia zdobyłem dystans do tego co robię.

Okres przerwy był czasem wyciszenia i odsunięcia się na drugi tor. Spędziłem piękne wakacje z dziewczyną, odpuściłem sobie kompletnie nie tylko pisanie, ale nawet interesowanie się branżą, pozwoliło mi to zbudować dystans na przyszłość, który każdemu życzę. Podczas tych wakacji wiele czasu poświęciłem kilku innym pasjom m.in. motoryzacji, którą zajarałem się na maksa, mam nadzieję, że w przyszłości pokażę Wam projekt samochodu, który obecnie nie jest w takiej fazie, że można z czystym sumieniem powiedzieć "wow", ale jest naprawdę dobrze. Znów na nowo zainteresowałem się mocno Juventusem, po 5 mistrzostwach i błogich latach ciężko "dobrze nakarmionego" kibica jeszcze czymś zaskoczyć, ale zarząd klubu pracuje nad tym, aby nie odczuć stagnacji. Dziś Juventus po kilku dobrych transferach i okresie przygotowawczym jest gotowy, aby wystartować jutro do walki o kolejne mistrzostwo.

Podsumowując, bo głownie do tego miejsca większość z Was będzie skrolować życzę Wam wszystkim, aby czasem dać sobie spokój na kilka godzin, dni, tygodni z internetem, by odkryć inny świat, ludzi z mojego rocznika świat wcale nie taki obcy, bo gdy mieliśmy po te 10 lat, to komputery dopiero raczkowały, konsole o jakich można było pomarzyć to PEGASUS, a całe nasze dziecięce życie było wypełnione graniem w piłkę i bieganiem po ulicach z brudną gębą i uśmiechem na twarzy. 





shoes - Nike / shorts - Phenotype / t-shirt - HUF / sunglasses - Komono

fot. Oliwia Podobińska

No comments