2016/10/25

Komono Opticals

Od początku istnienia  w Polsce bardzo uważnie śledzę poczynania belgijskiej marki Komono, nie sądziłem, że w dzisiejszych czasach można oprzeć swoje portfiolio o produkty, które nie są naszpikowane elektronicznymi wyświetlaczami, milionem przycisków czy materiałami, które uznaje się popularnie za ekskluzywne. Co w ogóle nie przeszkadza, żeby cieszyć się ogromnym zainteresowaniem, na ulicach spotykam ludzi, którzy noszą ich produkty i chwalą je przede wszystkim ze design, który jest lekko mówiąc niepowtarzalny. 

Kiedyś wspominałem, że jedynym minusem produktów tej marki jest brak pasków zastępczych, które nie należą do wytrzymałych, gdyby producent uznał, że i w tym elemencie można się rozwijać byłbym szczerze uradowany (edit: otrzymałem informację, że nieśmiało, ale już pokazują się pierwsze paski na www.komono.com) Tak po za tym obserwuję ogromny rozwój, z sezonu na sezon tejże marki, jeśli jesteś osobą, która kojarzy ich pierwsze produkty nie tylko w Polsce, ale również zagranicą to dobrze pamiętasz, że początki były nastawione na sprzedaż zegarków, tych mniej i bardziej kolorowych, w środku w obudowie ukryte od początku japońskie mechanizmy były uzupełnione o bardzo fajne paski. Po jakimś czasie wpadły okulary przeciwsłoneczne, po nich okulary z serii Komono Crafted (więcej o tym tutaj), które są ręcznie tworzone i składane.

W obecnym sezonie dochodzi do kolejnej przełomowej i historycznej sytuacji w historii Komono, wprowadzenie zegarków z trzema zintegrowanymi elementami odliczania sekund, minut i godzin, które w niedalekiej przyszłości mają pojawić się w kilku polskich salonach jubilerskich oraz okulary optyczne, a dokładniej oprawki okularów, które pojawią się u specjalistów optycznych i optyków. Ten produkt zainteresował mnie szczególnie, od pół roku spędzam coraz więcej czasu przed komputerem , co jest spowodowane nie tylko prowadzeniem bloga, ale również moją pracą, której ogromny czas poświęcam na siedzenie przed komputerem, niestety.

W niedalekiej przyszłości będę musiał zmierzyć się z moimi pierwszymi okularami optycznymi w życiu, aby ten moment przebiegał w miarę delikatnie chciałbym, aby w nim uczestniczyła marka Komono, jeśli będę miał możliwości na pewno przedstawię Wam cały proces od wyboru do odbioru wymarzonych okularów. W tym momencie zatem chciałbym Ci przedstawić najlepsze wzory jakie wpadły mi w oko, a jest ich sporo o bardzo dźwięcznych nazwach jak Althea, Beaumont, Clip on Beaumont, Charles, Clovis, Colin, Dexter, Floyd, Franklin, Harris, Jaden, Jordan, Martin, Clip on Martin i Sherman. Spoglądając na zdjęcia zobaczysz, że ramki mają bardzo klasyczny wygląd i mocne nawiązania do lat ubiegłego stulecia, niektóre wyglądają na bardzo lekkie, niektóre są nieco toporniejsze, sam jednak oceń czy wolisz nosisz okulary, które nadadzą Tobie charakteru czy stłamszą Ciebie, a Ty zginiesz w tłumie szarych ludzi.


fot. Komono

No comments