2016/11/13

Wolverine Apprentice 6 Moc

Gdy zacząłem pisać ten tekst za oknem pojawił się pierwszy śnieg, chyba to najlepszy moment, aby przedstawić buty, które już jeden sezon mają za sobą i naprawdę się sprawdziły. Na wstępie umówmy się, ten model nie należy do najpiękniejszych i nie musi się każdemu podobać, ale jest w nim coś... co jednak przyciąga mnie do tego, abym prawie codziennie je ubierał. 

Kto jeszcze nie zakupił butów na zimę, a jeszcze biega w letnich sneakersach (sic! widziałem to wczoraj w galerii handlowej) ten niech szybko wpada pod ten link. Tekst został napisany równy rok temu + miesiąc, także to musi coś znaczyć! A tak serio, w tamtym roku po napisaniu tekstu przypadkowo w outlecie NB znalazłem dzisiejszego bohatera, który budową i kolorystyką nieco przypominające Timblerlandy i nieco wspominane w tekście sprzed roku Diemme Rocia Vet. Przymierzyłem no i stało się, od tamtego czasu Wolverine Apprentice 6 Moc stały się jednymi z moich ulubionych, ciepłe, wygodne no i nietypowe buty zagościły na dłużej, najbardziej cieszy mnie to, że jak wlecisz w kałużę, a buty wyschną to nie widzisz żadnej różnicy, a jeśli jest to nadaje fajnego "smaczku" Twoim butom i tworzy historię tej pary razem z Tobą! Cholewka postawiona jest na podeszwie marki Vibram, także tutaj możemy być pewni wygody, mam dwie pary butów z tą podeszwą i w obu sprawdzają się idealnie. Cenowo? Ustrzeliłem je za jakieś 200 zł, także nie ma źle.











No comments